Dlaczego wybrałam Dom Narodzin?

Zdaję sobie sprawę, że życie pisze różne scenariusze i może okazać się, że z mojego wyboru nic nie wyjdzie, bo nie będzie miejsc, pojawią się jakieś przeciwwskazania, lub coś potoczy się niespodziewanie. Ale mocno wierzę, że się uda. Już tyle się w tym kierunku udało- od pozytywnej kwalifikacji, donoszenia ciąży ( do północy jeszcze 8h!!,…

Przygotuj się do porodu!

Dziś trochę o przygotowaniu do porodu. Mam nadzieję, że nie macie wątpliwości, że do tego dnia trzeba się mniej, lub bardziej, ale jednak przygotować?  Podobno wysiłek podczas porodu naturalnego porównywalny jest do wysiłku jaki trzeba włożyć w przebiegnięcie 40km. Nie wiem jak wy, ale mnie to trochę przerażało. Najwięcej w życiu przebiegłam 15km i było…

Pakujemy się do porodu!

Dzisiaj przedstawię wam moją listę rzeczy, które spakowałam do szpitala. Spakowałam się w całkiem dużą walizkę i ledwo ją dopinam. Wiem, że niektórzy wyznają zasadę minimalizmu, żeby nie wynosić ze szpitala zarazków, ale wychodzę z założenia, że w tym ważnym i trudnym dla nas dniu powinnyśmy pomóc sobie tak jak tylko potrafimy. Jeśli w osiągnięciu…

Dziś nieco inaczej.

I kiedy po ciężkim dniu, lewitująca ze zmęczenia, z  całą gamą nerwów w sercu i zmartwień w głowie, kładę się do łóżka, a on ze swoim stoickim spokojem czeka na mnie szykując miejsce na piersiach, wiem, że za chwilę odnajdę odrobinę ukojenia.  Kładę się opierając głowę o jego klatkę, wtulam się na dziesięć poprawek, co…

Ciężarna święta krowa.

O kolejkach, braku empatii i dzisiejszym świecie. Temat jak zawsze budzący kontrowersje i kłótnie, szczególnie wśród tych, którzy tego, o czym napiszę nie doświadczyli nigdy. Życzliwość wobec kobiet w ciąży. Powiem wam, że nie wierzyłam dopóki sama w ciąże nie zaszłam. Naprawdę nie wierzyłam, bo ja zawsze kobietom ciężarnym miejsca ustępowałam, w kolejkach przepuszczałam. Nikt…

Polecam: 5 blogów, bez których nie wyobrażam sobie porannej kawy.

Postanowiłam dzisiaj na początek opisać 5 blogów, którymi umilam sobie czas podczas porannej kawy, lub chwili wolnego.  Mam w planie co jakiś czas wrzucać tutaj zbiory takich godnych polecenia według mnie  stron/blogów/książek. Myślę, że będę je jakoś kategoryzować. Dzisiaj mój absolutny zestaw śniadaniowy, polecam! Życie pod Palmami Absolutny numer jeden. A co gdyby tak spakować…

Porażka czy krok w tył?

Dzisiaj trochę o tym, jak nauczyłam się radzić sobie z porażkami. Porażkami, które tak naprawdę nie zawsze porażkę oznaczają. Najczęściej po prostu każdy krok w tył, lub zwolnienie tępa odbieramy jako porażkę. Nauczenie się dostrzegania pozytywów w praktycznie każdej sytuacji zajęło mi lata. Lata łez, załamań, depresji. Problem w tym, że my ludzie lubimy odnosić…

O Matko, gdzie wczoraj był Twój dym.

Nie sądziłam, że kiedykolwiek napiszę o tym post. Ba! Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę o tym dyskutować. Myślałam, że takie przypadki należą do dalekiej przeszłości, że może gdzieś tam, gdzie jakaś wielka patologia… Taka byłam ślepa. Nie widziałam, być może nie chciałam widzieć tych kobiet. Są tuż obok nas. Nie będę ukrywać- paliłam kilka ładnych…

Lekarzu, czy wiesz w imię czego głodujesz?

Ostatnio dostaję wiele pytań o to, co sądzę o proteście głodowym lekarzy. Nie do końca wiem co na to odpowiedzieć, bo od dłuższego czasu staram się was lekarzy tłumaczyć. Tłumaczyć przed samą sobą.  Też kiedyś nie wiedziałam czego chcę, brnęłam w ślepą uliczkę, dążyłam do czegoś, co wydawało mi się pracą wymarzoną. Też zainwestowałam. Pieniądze,…